Niedawno, a to już 30 lat

Niedawno, a to już 30 lat

Niebawem, gdyż już 22 października w bieżącym roku przypada trzydziesta rocznica. Jakiego wydarzenia? Kto spośród czytających te słowa potrafi odpowiedzieć na zadane pytanie? Kto spośród nas parafian pamięta tamten tzn. z roku 1989 październikowy dzień, gdy w naszej wspólnocie gościliśmy biskupa Ignacego Tokarczuka. Kto wie w jakim celu ówczesny ordynariusz, wówczas też jeszcze nieistniejącej rzeszowskiej, lecz diecezji przemyskiej przybył do Rogoźnicy?

Zanim padnie odpowiedź na – rozpoczynające ten artykuł – pytania, należy wspomnieć miesiąc maj 1984 roku, gdy wszystko się zaczęło. Gdy już niewielu spośród nas, jak i nasi poprzednicy na pewno cieszyli się z faktu rozpoczęcia budowy kościoła o którego powstanie walczyli przez wiele wcześniejszych lat. Albowiem osobom starszym należy przypomnieć, a młodszych poinformować, że były to wydarzenia przebiegające w naszej ojczyźnie wtedy, gdy Polską rządziły zsowietyzowane wrogie Kościołowi katolickiemu władze.

Dlatego nawet po przejęciu przez Edwarda Gierka schedy po Władysławie Gomułce, który chełpił się skutecznością walki z Kościołem – nastąpiła pewna, jak mówiono „odwilż” uzyskanie pozwolenia na budowę nowego kościoła było bardzo trudne. To zaś się nie zmieniło pomimo wyboru w roku 1978 kard. Karola Wojtyły na papieża. Wręcz przeciwnie, wybór ten dla władz komunistycznych oznaczał konieczność rozbudowy i umocnienia IV Departamentu MSW zajmującego się infiltrowaniem Kościoła i stosowaniem mniejszych lub większych szykan wobec duchowieństwa.

Niczego, co oznaczało konfrontacyjny wobec Kościoła kurs władz komunistycznych nie zmieniło odsunięcie od władzy, w wyniku strajków sierpnia 1980 roku, Edwarda Gierka. Albowiem od chwili powstania wolnych związków zawodowych „Solidarność”, w których powstanie i następnie działalność wielki wkład wnieśli księża, ponownie walka z Kościołem przybrała bardzo niebezpieczne formę i wymiar, a szykany wobec duchowieństwa stały się codziennością.

Stąd też należy przypomnieć, że budowa kościoła w Rogoźnicy, rozpoczęta aktem poświęcenia krzyża i placu w dniu 13 maja 1984 roku przez biskupa Bolesława Taborskiego, sufragana przemyskiego przebiegała równolegle do zabójstw ks. Jerzego Popiełuszki (X 1984) i ks. Stefana Niedzielaka (I 1989), a także śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach ks. Stanisława Suchowolca (I 1989) oraz ks. Sylwestra Zycha (V 1989). Jednocześnie wówczas, gdy te tragedie przypominały śmierć ks. Romana Kotlarza (VIII 1976), który jako uczestnik wydarzeń roku 1976 w Radomiu, także – jak później jego współbracia kapłani – został zamordowany przez komunistyczną służbę bezpieczeństwa.

Poza wspomnieniem tragicznych wydarzeń z tamtego okresu warto i może nawet trzeba zwrócić uwagę na zbieżność daty tj. 13 maja, gdyż budowę kościoła rozpoczęto zaledwie trzy lata po dokonanym przez Mehmeta Ali Ağcę na watykańskim placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 roku zamachu na życie papieża Jana Pawła II. Nie wolno też zapominać, że Boże dzieło zrealizowane przez ludzi, którym jest kościół w Rogoźnicy zaczęło powstawać w dniu będącym rocznicą pierwszych objawień Matki Bożej w Fatimie (13 V 1917).

Dlatego może… i niewątpliwie na pewno Matka Boża sprawiła, że pomimo wielu trudności związanych z budową i w atmosferze wrogiej Kościołowi katolickiemu ówcześni rogoźniczanie – nasi ojcowie i dziadkowie, ci już nie żyjący, ale też będący pośród nas z sukcesem ukończyli budowę trwającą zaledwie nieco ponad pięć lat. Wszystko po to, by mury kościoła – już skropione kroplami potu spływającego z czoła i skroni budowniczych – zostały poświęcone.

Tak przed 30 laty powstała owczarnia, w której gromadzimy się, by czcić Dobrego Pasterza – Jedynego i Wiecznego Kapłana – Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. Tak powstała świątynia, która dopiero wraz z upływem kolejnych 17 latach, licząc od chwili poświęcenia stała się kościołem parafialnym.

Jednakże mury byłby martwe, gdy nie były widocznym śladem żywego Kościoła, którym jesteśmy my parafianie, a których przeżywana rocznica powinna skłonić do refleksji i odpowiedzi na pytanie: jaka jest moja wiara? Czy również tak bardzo głęboka i silna, jak naszych przodków? Czy skłaniająca – gdyby była taka konieczność – do podjęcia trudu budowy kościoła? Czy jest zdolna tylko do upiększania i modernizacji istniejącego kościoła, co dzięki wysiłkowi naszej wspólnoty parafialnej się dzieje? Czy również, jak wiara św. Maksymiliana Kolbe, nakazująca nam oddać nasze życie za życie bliźniego, a jak św. Jana Pawła II wobec Mehmeta Ali Ağcy zdolna do przebaczenia?

Gromadząc się w kościele, którego 30 rocznicę poświęcania już wkrótce będziemy obchodzili powinniśmy także dokonać rachunku sumienia, by znaleźć odpowiedź na pytanie: czy w każdym miejscu, w każdym domu będącym w obrębie naszej parafii, której dom Boży jest centralnym miejscem, nie zapominamy o tym, co mówił nasz Święty Patron: „Tylko miłość jest twórcza!”

ks. Piotr Jakobik

Close Menu

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

 

 

- w dni powszednie: 17:00 lub 18:00
*/ godzinę należy sprawdzić w ogłoszeniach lub intencjach

- w niedziele i święta kościelne: 8:00 ; 10:30
*/ dodatkowo w okresie Wielkiego Postu oraz w miesiącach:
maj i październik: 16:00