Nasz chleb powszedni

Nasz chleb powszedni

W epoce niebywałego rozwoju techniki i nowoczesnej technologii dramat głodu jest wielkim wyzwaniem i oskarżeniem! Konieczny jest tutaj w skali światowej jakiś poważny rachunek sumienia – rachunek sumienia ze sprawiedliwości społecznej, z elementarnej międzyludzkiej solidarności… 

św. Jan Paweł II – Wrocław, 1 czerwca 1997 roku

pełny tekst >>>

Gdy upadał na ziemię brano go do rąk i całowano. Zanim nóż wbił się w jego wnętrze, wykonywano na nim znak krzyża. Witano nim i żegnano, dając przy rozstaniu na znak błogosławieństwa. Z takim szacunkiem w ciągu wieków odnoszono się do chleba. […]

Chleb od tysięcy lat jest podstawowym elementem posiłków ludzkości, ale spełnia również ważną funkcję w obrzędach wielu kultur. Początkowo bochenki były płaskie i twarde. W dzisiejszych czasach uznano by zapewne, że nie nadają się do jedzenia. Czy kiedyś taki chleb smakował ludziom tego nie wiemy, ale na pewno zaspakajał ich głód.

Znany od starożytności

Pierwsze wzmianki o pieczywie, które można nazwać chlebem, pochodzą z lat 2860-2840 przed Chrystusem. Już za Ramzesa III wypiekano 30 różnych rodzajów chleba z mąki pszennej i jęczmiennej. Z Egiptu umiejętność wypieku chleba przejęli najpierw Żydzi, potem Babilończycy, Fenicjanie i Rzymianie, a za ich pośrednictwem chleb dotarł do innych krajów Europy. W Atenach 500 lat przed Chrystusem znano kilkadziesiąt gatunków pieczywa. Rzymianie jedli już chleb na zakwasie, a dobre pieczywo cenili sobie tak bardzo, że wyróżniających się piekarzy niewolników obdarzali wolnością, nie szczędząc im pochwał za życia i po śmierci, a nawet stawiali pomniki antycznym mistrzom piekarnictwa.

16 października obchodzony jest – ustanowiony przez Międzynarodowy Związek Piekarzy i Cukierników – Światowy Dzień Chleba. Dlaczego ten wydawałoby się ważny dzień praktycznie przeminął bez echa? Dlaczego utraciliśmy szacunek do chleba? Wypada się zastanowić – zanim poznamy smak głodu!

Właściwy chleb, tzn. pieczony już z ciasta przefermentowanego, od swego praprzodka przyjął okrągły kształt. Taka forma chleba widnieje na rysunkach i płaskorzeźbach egipskich, na płytach grobowych i pomnikach Rzymian, Celtów, Normanów. Wszystkie dawne chleby słowiańskie także były okrągłe, od ówczesnych placków różniły się tylko grubością. Podłużna forma chleba znana jest w Europie dopiero od XII wieku. W najwyższej cenie od wieków był chleb biały, pszenny. Taki chleb jedli królowie i bogacze, czarny chleb natomiast był dla niewolników, wieśniaków i niezamożnych mieszkańców miast.

Od Bolesława Chrobrego

Pierwsze wzmianki o polskim chlebie sięgają czasów króla Bolesława Chrobrego. Legenda głosi, że „Bolesław Chrobry, jadąc na spotkanie z Ottonem III, poczuł nagle miły zapach. Gospodarz domostwa, z którego się on unosił, poczęstował króla chlebem. Ten zaś, na pamiątkę wydarzenia, nazwał miejscowość Piekarami”. W średniowieczu Polska była potęgą pod względem uprawy zbóż, które było eksportowane do większości krajów Europy i cechowało się najwyższą jakością. Z takiego zboża, rozcieranego w żarnach, wypiekano wówczas chleb.

W XII wieku zaczęły pojawiać się pierwsze młyny, a wraz z nimi cechy piekarskie. Najstarszy w Polsce cech piekarzy założono w Krakowie w 1260 roku na mocy przywileju księcia Bolesława Wstydliwego. Broniąc swoich interesów, piekarze wydali w 1637 roku zarządzenie, które brzmiało: „Godłem cechów piekarskich jest precel trzymany przednimi łapami gryfów, z koroną po środku”. W ten sposób cechowi piekarze starali się wzmocnić swoją pozycję w stosunku do konkurencji. Umieszczając godło na pieczęciach cechowych piekarze budowali swoją markę.

W Polsce powszednim chlebem chłopów, jak i ludności miejskiej, był chleb żytni, ciemny. Jeszcze w XV wieku nazywano go rżanym, od ówczesnej nazwy żyta – reż lub rża (stąd i stara nazwa ścierniska – rżysko). Białe pieczywo to były kołacze, bułki, pierogi, obwarzanki. Dawny zwyczaj nakazywał przywozić je z jarmarków czy odpustów jako szczególny upominek.

Szacunek dla chleba

Chleb przez wieki stał się nie tylko symbolem pożywienia, ale i symbolem życia. Jego brak oznaczał głód i śmierć. Traktowany jako dar Boży, chleb darzony był szczególną czcią. Ludzie nie wyrzucali pieczywa, a gdy upadło podnosili z ziemi i całowali. – Pamiętam jak moja babcia schylała się, aby podnieść z podłogi kawałek chleba. Brała go do ręki i całowała mówiąc nam, że chleb trzeba szanować, bo gdy go zabraknie nastąpi głód. Zawsze przypominam sobie tę scenę, gdy widzę na śmietniku wyrzucony chleb. Młodzi ludzie wracając ze szkoły często tak czynią z nie zjedzonym drugim śniadaniem. To nie wina tych młodych, ale ich rodziców, a może i dziadków, że nie przekazali swoim dzieciom i wnukom szacunku do chleba – mówi pani Teresa. W dawnej tradycji przyjęło się, że pierwszego bochenka wyjętego z pieca nie można było kroić nożem, tylko łamać, gdyż w przeciwnym razie chleb mógł się nie udać przez kolejne siedem razy. Chleb łamano, a nie krojono, również na powitanie gości. Uważano także, że położenie chleba spodnią stroną do góry grozi kłótniami w rodzinie. Co więcej, nie można było go wyrzucać, a jeżeli nie nadawał się do jedzenia zarówno przez ludzi, jak i przez zwierzęta, wówczas taki chleb należało spalić. W niektórych domach do dziś zachował się zwyczaj kreślenia znaku krzyża przed rozkrojeniem bochenka. – Najczęściej zaopatrujemy się w chleb krojony, ale kiedy kupimy cały bochenek chleba, to moja mama zanim go rozkroi ręką czyni znak krzyża. Zawsze mnie to wzrusza. Postanowiłam sobie, że swoje dzieci też tego nauczę. To piękna polska tradycja – powiedziała 19-letnia Weronika.

Wśród tradycji związanych z pieczywem, które przetrwały do dziś, należy wspomnieć o tradycji święcenia pokarmów. W Wielką Sobotę, oprócz jajka oznaczającego odradzające się życie, w święconce powinien znaleźć się chleb, gwarantujący dobrobyt i pomyślność. Wigilijny obrzęd dzielenia się opłatkiem pochodzi od zwyczaju dzielenia się pobłogosławionym chlebem przez pierwszych chrześcijan. Opłatek chlebowy stanowi symbol pojednania, życzliwości i wzajemnego przebaczenia.

Symbol dostatku i szczęścia

Nie tylko wieniec jest symbolem najpiękniejszego zwyczaju polskiej wsi, czyli dożynek. Wielką rolę odgrywa również chleb. Trudno wyobrazić sobie corocznie organizowane dożynki, na których miałoby zabraknąć specjalnie wypieczonych bochenków. Wszak chleb to owoc ziemi, ale także ciężkiej pracy rolników. To symbol dostatku, szczęścia i pomyślności, wspólnoty, a zarazem szacunku dla natury. – Kiedyś chleb pieczono w każdym domu, gospodynie korzystały z pieców chlebowych, a dziś idziemy po chleb do sklepu. Jednak w przypadku chleba dożynkowego, nie ma mowy o sklepie. Panie same pieką chleb, który podczas święta plonów przekazywany jest gospodarzowi dożynek – zaznacza pani Anna. Zgodnie z tradycją, świeży bochen upieczony z mąki pochodzącej z ostatnich zbiorów, zostaje sprawiedliwie podzielony i rozdany.

W Polsce zachowała się też tradycja witania nowożeńców chlebem i solą. Już w XVI wieku ten obrzęd był wpisany w rytuał witania Państwa Młodych. W niektórych rejonach nim Państwo Młodzi wyruszyli do kościoła, matka Panny Młodej kładła bochenek chleba przed końmi, a Młodą Parę posypywała solą, aby ją ustrzec od złego czaru i uroku. Wielkopolska słynęła z tego, iż Młodzi przed wyjazdem do kościoła otrzymywali chleb i sól, kładli je na pierś koło serca na znak największego poszanowania darów Bożych i aby w ich domu nigdy nie było głodu. Na Podhalu Pannie Młodej dawano chleb i sól, aby jej się darzyło w przyszłym gospodarstwie. „Witamy Was chlebem i solą, aby Wam chleba i soli nigdy w życiu nie zabrakło” – takimi słowami także dzisiaj wita się Państwa Młodych tuż po ceremonii zaślubin. Niegdyś miało to miejsce w domu weselnym Pani Młodej, a dziś najczęściej ten ceremoniał odbywa się w sali przed rozpoczęciem wesela.

Podzielić się chlebem

Z chlebem wiąże się wiele akcji charytatywnych. Jedną z nich jest akcja „Kromka chleba dla sąsiada”, która ma na celu wsparcie starszych osób w przeżywaniu codzienności i uwrażliwienie społeczeństwa na ich los. […]

Ewa Kotoska-Rasiak

/ opiekun.kalisz.pl /

Close Menu

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

 

 

- w dni powszednie: 17:00 lub 18:00
*/ godzinę należy sprawdzić w ogłoszeniach lub intencjach

- w niedziele i święta kościelne: 8:00 ; 10:30
*/ dodatkowo w okresie Wielkiego Postu oraz w miesiącach:
maj i październik: 16:00