Być… , czy uczestniczyć…

Być… , czy uczestniczyć…

Odpowiedzią na pytanie, czy przybycie do kościoła w godzinach sprawowania Eucharystii  jest uczestnictwem we mszy świętej będą kolejne pytania: Czy idąc na zaproszenie do przyjaciela na ucztę zatrzymujesz się przed budynkiem nie wchodząc do wnętrza jego mieszkania? Natomiast, gdy wejdziesz i zasiądziesz za stołem, czy wówczas tylko – tak, jak często czynisz to będąc w kościele – z niecierpliwością wyrysowaną na twarzy spoglądając  na zegarek oczekujesz zakończenia biesiady,  w której przecież… – chyba nie z przymusu uczestniczysz?

Przyjście na mszę świętą nie jest również porównywalnym spotkaniem do tego przy grillu bądź ognisku. Dlatego, aby korzystać z promieni słonecznych bądź prowadzić towarzyskie rozmowy niewątpliwie należy pojechać nad jezioro, gdzie zdecydowanie jest więcej zielonej trawy niźli tej w obrębie kościoła.

Natomiast fizyczne bycie w kościele bez rzeczywistego uczestnictwa we mszy świętej jest jedynie oszukiwaniem własnego sumienia. Byłem, zaliczyłem, odfajkowałem obowiązek – bo co by członkowie rodziny i/lub sąsiedzi powiedzieli, gdyby było inaczej. A gdzież w tym rozumowaniu pozbawionym jakichkolwiek racjii zagubił się Chrystus  – który ciebie do swojego domu zaprasza i na ciebie w nim czeka.

Dlatego, gdy odkryjesz tajemnicę eucharystycznej obecności Zmartwychwstałego, a to doprowadzi ciebie do umiłowania Mszy Świętej… może wówczas zrozumiesz, co tracisz – gdy zamiast duchowo uczestniczyć w uczcie na którą zaprosił cię Chrystus, twoja obecność na niej jest tylko cielesna.

 

MSZA ŚWIĘTA

 

✜ WPROWADZENIE

✜ MSZA ŚWIĘTA

✜ OBRZĘDY WSTĘPNE

LITURGIA SŁOWA

✜ LITURGIA EUCHARYSTYCZNA (OFIARY)

✜ OBRZĘDY ZAKOŃCZENIA

Żródło:
liturgia.wiara.pl

Przygotowanie: admin.